Zamiast zarządzać firmą, zarządzamy muzeum, gdzie każda decyzja wymaga zgody konserwatora zabytków.
Jest źle. Prezes chce zmian, ale… bez zmieniania czegokolwiek.
Na pierwszy rzut oka brzmi to jak paradoks.
Ale w praktyce biznesowej pojawia się bardzo często.
Firma ma problemy finansowe.
Wyniki spadają.
Presja rośnie.
A jednocześnie w środku organizacji istnieją nawyki, których… się nie rusza.
Czym są „nienaruszalne nawyki”?
Nienaruszalne nawyki to małe, utrwalone przyzwyczajenia firmy.
Takie jak:
• zawsze kupujemy od tego samego dostawcy,
• to zawsze produkowaliśmy z plastiku,
• na tym stanowisku zawsze pracują kobiety,
• nie jest idealnie, ale … „zawsze tak było”.
Nikt ich formalnie nie nazwał.
Nikt jakoś nie wpisał do procedur.
A jednak wszyscy wiedzą, że są nienaruszalne.
A może należałoby je nazwać: oswojone?
Ale dlaczego one istnieją?
Te nawyki funkcjonują, ponieważ dają poczucie bezpieczeństwa.
Znane rozwiązania są przewidywalne.
Nie wymagają dyskusji.
Nie budzą oporu.
Są stabilnym punktem w świecie pełnym zmian.
Problem pojawia się wtedy,
gdy firma zaczyna płacić za te przyzwyczajenia coraz wyższą cenę.
Finanse, pieniądze i strata…
Problemy finansowe bardzo szybko pokazują,
które decyzje są nawykiem,
a które realną strategią.
Nagle okazuje się, że:
• dostawca „od zawsze” już dawno nie jest konkurencyjny,
• proces decyzyjny blokuje rozwój,
• a jedna osoba staje się wąskim gardłem całej organizacji.
I wtedy pojawia się presja.
Wszyscy mówią o zmianie.
Ale nikt nie chce zmieniać tego,
co znane i oswojone.
Najtrudniejsza decyzja
Zmiana strategii bywa łatwiejsza niż zmiana przyzwyczajeń.
Bo strategię można zapisać w dokumencie.
Przyzwyczajenia są częścią codzienności.
Dlatego zdanie:
„zróbmy coś inaczej”
często wywołuje więcej emocji niż decyzja o dużej inwestycji.
A przecież czasem to właśnie drobna zmiana nawyku
odblokowuje największą przestrzeń finansową.
Zabij nawyki które Ci nie służą
To nie jest wezwanie do rewolucji.
To raczej pytanie w stylu:
co w tej firmie robimy tylko dlatego,
że zawsze tak robiliśmy?
Nie wszystko warto zmieniać.
Ale zdecydowanie warto popatrzeć na to inaczej.
Bo firma, która chce lepszych wyników,
a jednocześnie nie chce ruszyć swoich nawyków,
stoi chyba na rozdrożu.
Finanse nie zmieniają się same.
Zmieniają się wtedy,
gdy zmienia się sposób myślenia o nich.
